Korzyści płynące z animaloterapii cz. 2
Jak zostało wykazane, sama obecność psa potrafi działać na człowieka leczniczo. Działania dogoterapeutyczne wykazują ponadto takie korzyści dla pacjentów, jak: poprawa samopoczucia i samooceny, wzrost motywacji i empatii, rozwój komunikacji, otwarcie się na kontakt z innymi, obniżenie ciśnienia krwi, usprawnianie motoryki oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej. W niektórych przypadkach, jak zostało już wspomniane, mogą również ograniczyć lub wyeliminować przyjmowanie leków. Udowodniono, że stały kontakt od niemowlęcia ze zwierzęciem zmniejsza ryzyko występowania reakcji alergicznych i astmy, także zmniejsza częstotliwość bólów pleców, głowy oraz problemów ze snem w późniejszym wieku.[1] O czym jednak należy pamiętać, to ,,Psy jednak nie leczą człowieka w tradycyjnie pojmowanym paradygmacie naukowo –medycznym. Nie powodują uzdrowienia chorego narządu, wpływając na niego fizycznie lub biochemicznie. Proces leczenia w dogoterapii odbywa się przez wzmocnienie i wzbogacenie struktury relacji pacjenta z jego otoczeniem. Dogoterapia polepsza procesy zarówno kognitywne, jak i emocjonalne człowieka. Przywraca równowagę w ,,wewnętrznym ekosystemie” chorego.”[2]
Drugą co do popularności terapią z udziałem zwierząt jest hipoterapia. Tutaj również wykonano szereg badań w wielu miejscach na świecie, aby potwierdzić tezę, że jest to skuteczna metoda rehabilitacji i terapii w poszczególnych przypadkach. Dzięki badaniom przeprowadzonym przez meksykańskich naukowców dowiedziono, że hipoterapia pozytywnie wpływa na poprawę postawy, napięcie mięśniowe i równowagę. Inne badania, prowadzone w Szwecji, również wykazały poprawę równowagi, a także chodu, siły uścisku oraz pamięci u osób z umiarkowaną niepełnosprawnością intelektualną po przebytym udarze. Z kolei w Brazylii przyjrzano się bliżej ćwiczeniom na koniu dla osób z zespołem Downa. Zbadano 41 osób wśród których z hipoterapii korzystało tylko dwudziestu. Zorganizowano dla nich kilka zadań ruchowych, w których zdecydowanie lepsze wyniki miały osoby, które uczęszczały na hipoterapię. Podobne badania przeprowadzono także w Korei oraz w Polsce, wyniki za każdym razem jednoznacznie wskazywały, na dużo lepszą koordynację ruchową osób z zespołem Downa, u których zastosowano wcześniej hipoterapię, w porównaniu do osób z tym syndromem, które hipoterapii nie doświadczyły[3].
Osoby dotknięte różnego rodzaju zaburzeniami również mogą, a nawet powinny korzystać z terapii w asyście konia. Na podstawie wielu badań na całym świecie, również w Polsce, dowiedziono, że hipoterapia ma pozytywny wpływ na osoby z autyzmem, a dzięki niej między innymi zmniejsza się poziom zachowań nieprzystosowawczych, aktywizuje ona pacjentów do mówienia, angażuje w działania, skraca się czas reakcji na sytuacje problemowe oraz widoczna jest poprawa w zakresie socjalizacji. Zauważono także dobroczynne oddziaływanie terapii z koniem na osoby z nadpobudliwością psychoruchową oraz zaburzeniami psychicznymi, w tym schizofrenią[4].
Na temat felinoterapii niestety nie ma tak dużo publikacji oraz badań, w porównaniu do dwóch poprzednich zooterapii. Koty mogą wydawać się nieco bardziej oporne na szkolenie, dodatkowo są mniejsze niż psy i konie, więc łatwiej wyrządzić im krzywdę. Mimo to, doskonale sprawdzają się w czasie spotkań terapeutycznych.
Podobnie jak u psów i koni, ich temperatura ciała jest wyższa niż u ludzi, więc dotykając je, odczuwa się przyjemne, kojące ciepło. Wpływa to również na uśmierzanie bólu, dodatkowo zwierzęta te, często instynktownie, kładą się w miejscu, które boli. Głaskanie i przytulanie ich pomaga także na problemy z ukrwieniem i bóle reumatyczne. Ważnym aspektem, który oddziałuje na pacjentów, jest mruczenie, które dodatkowo relaksuje i uspokaja oraz poprzez wysyłane wibracje może łagodzić dolegliwości wynikające z artretyzmu. Z tego względu koty polecane są dla osób starszych, ale również samotnych lub z niepełnosprawnością ruchową. Posiadanie zwierzęcia zmniejsza uczucie samotności i poprawia samopoczucie osób, które nie mają kogoś bliskiego. Jednak często samotnymi są ludzie dotknięci niepełnosprawnością lub starsi, którzy nie są już na tyle sprawni, by opiekować się bardziej wymagającym zwierzęciem, jak pies, z którym trzeba wychodzić kilka razy dziennie, zapewnić mu naukę posłuszeństwa i odpowiednią dawkę aktywności, aby nie sprawiał problemów wychowawczych. Również osoby z ograniczonymi możliwościami ruchowymi, na przykład poruszające się na wózku, mogłyby mieć problem z opieką nad psem lub innym zwierzęciem. Właśnie dlatego dla tych ludzi poleca się opiekę nad kotem, który nie jest wymagający i sam potrafi o siebie zadbać. Wystarczy zapewnić mu świeżą wodę, jedzenie i czystą kuwetę, oraz poświęcić chwilę w ciągu dnia na zabawę, aby zaspokoić wszystkie kocie potrzeby, co nie wymaga nadmiernego wysiłku ze strony człowieka.
Ponadto felinoterapia jest idealną alternatywą dla osób z nadwrażliwością sensoryczną lub w spektrum autyzmu. Często tacy pacjenci nie potrafią przełamać się do kontaktu z koniem czy psem (na przykład przez ich wielkość, wydawane dźwięki, gwałtowne ruchy, lizanie, nachalność), jednak interakcje z kotem przychodzą im dużo łatwiej, ze względu na specyficzne zachowania tego małego i cichego zwierzęcia, które przeważnie nie jest natarczywe, cechuje się delikatnością i ostrożnością oraz potrzebuje dużo przestrzeni i spokoju. W tych przypadkach felinoterapia przyczynia się do poprawy komunikacji, przełamania lęku przed zwierzętami oraz otwarcia na świat.
Tekst autorski, opublikowany w pracy dyplomowej licencjackiej: Natalia Plewniak-Roda, ,,Animaloterapia w resocjalizacji i profilaktyce”, Uniwersytet Śląski, Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji, Cieszyn 2023.
[1] M. Paszkiewicz, Dogoterapia w pigułce, Wydawnictwo Psychoskok, 2017, s. 31 – 35.
[2] K. Sipowicz, E. Najbert, T. Pietras, Dogoterapia…, s. 92.
[3] E. Wójcik, K. Kępka, A. Danielewicz, Hipoterapia. Istota i zastosowanie, Uniwersytet Przyrodniczo Humanistyczny w Siedlcach, 2021, s. 30-32.
[4] Tamże, s. 37-39.
