Dogoterapia w resocjalizacji
Zwierzęta mają swój wkład w medycynę i potrafią oddziaływać pozytywnie na ludzkie organizmy. Dzieje się tak również w przypadku resocjalizacji. Dzięki licznym badaniom prowadzonym w tej dziedzinie udowodniono, że również osoby niedostosowane społecznie lub zagrożone niedostosowaniem społecznym potrafią zmienić swoje działania, zachowania, myśli czy podejście do życia dzięki doświadczaniu kontaktu ze zwierzętami. Często są to jedyne istoty, które nie patrzą na więźniów, czy trudną młodzież przez pryzmat ich czynów, tylko obdarzają bezgranicznym zaufaniem każdego człowieka i cieszą się ze spędzania wspólnego czasu, a przy tym nie krytykują, ani nie oceniają, po prostu zapewniają swoją bliskość.
Psy doskonale sprawdzają się w procesie resocjalizacji i robią to na różne sposoby[1]. W zakładzie karnym we Wrocławiu więźniowie mieli możliwość szkolenia bezdomnych psów, które dzięki nauce posłuszeństwa miały większą szansę na adopcję[2], to szczególnie ciekawy przykład oddziaływań, ponieważ osadzeni z jednej strony doświadczają resocjalizacji przez pracę, z drugiej przez kontakt ze zwierzęciem, a dodatkowo mają swój udział w zapewnieniu psom lepszej przyszłości, co może ich jeszcze bardziej motywować. Podobnie dzieje się w areszcie śledczym w Hajnówce, gdzie osadzeni poza spędzaniem czasu ze zwierzętami i dbanie o porządek w schronisku, dodatkowo zajmują się budową kojców i bud dla zwierząt[3]. W całych Stanach Zjednoczonych tego typu programy są popularne, szczególnie ciekawy jest ten, w którym więźniowie przygotowują czworonogi do późniejszej asysty osobom niewidomym[4]. Innym przykładem resocjalizacji przy pomocy psów może być odbywanie kursu przygotowującego do wykonywania zawodu tresera psów, czy psiego fryzjera, co ma ułatwić skazanym znalezienie pracy i usamodzielnienie się po odbyciu kary.
Jest to także popularna forma wspierania resocjalizacji w Młodzieżowych Ośrodkach Wychowawczych lub Socjoterapeutycznych. Korzyści kontaktu ze zwierzętami wychowankowie mogą doświadczać w różnej formie, na przykład w postaci cyklu zajęć terapeutycznych dogoterapii, jak w MOW w Sobótce[5] lub za pośrednictwem wolontariatu polegającym na między innymi odwiedzaniu psów w schroniskach, wyprowadzaniu ich na spacery i sprzątaniu, jak miało to miejsce w MOW im. Ireny Sendlerowej w Samostrzelcu[6]. Jako że ta forma animaloterapii cieszy się największą popularnością, najczęściej jest także spotykana w resocjalizacji. Dlatego też wiele innych ośrodków na terenie Polski włączyło ją do swojego programu readaptacyjnego.
Również Domy Pomocy Społecznej czy hospicja praktykują tę metodę. Osoby chore i starsze często są samotne i doskwiera im podobna dolegliwość jak osobom niedostosowanym, czyli wykluczenie ze społeczeństwa. Już w latach 80. ubiegłego wieku przeprowadzono badania w australijskim Domu Opieki Confield Hospital. Pensjonariuszy przebadano pod kątem psychologicznym i zdrowotnym oraz odpowiednio dobrano, byli w wieku około osiemdziesięciu lat, a następnie podzielono na dwie grupy: eksperymentalną oraz kontrolną. Do pierwszej z grup przyprowadzono psa, który zamieszkał z pacjentami, a oni sprawowali nad nim codzienną opiekę. Badanie trwało pół roku i po tym czasie zweryfikowano wyniki. W grupie kontrolnej nie odnotowano żadnych istotnych zmian, natomiast osoby, które miały pod opieką psa miały wyraźnie lepsze samopoczucie poczucie humoru, przejawiały więcej chęci do życia, częściej się śmiały oraz wykazywały więcej motywacji do kontaktu z innymi[7]. Jest to zatem kolejny dowód na pozytywne oddziaływanie psów na człowieka i jego istotnej roli w poprawie samopoczucia i komunikacji międzyludzkiej.
Niestety grupa docelowa o której wspominam, wiąże się ze szczególnym ryzykiem, nawet jeżeli odbiorcy animaloterapii są specjalnie przebadani przed kontaktem ze zwierzęciem. Osoby niedostosowane społecznie lub zagrożone niedostosowaniem mogą przejawiać zachowania zagrażające zdrowiu a nawet życiu nie tylko zwierząt, ale ich opiekunów. Dlatego też trzeba podejść do planowania takich oddziaływań szczególnie ostrożnie w trosce o bezpieczeństwo każdego z uczestników. Są różne przykłady historii, gdy spotkanie nie przebiegło pomyślnie, jednym z nich jest niedawna wizyta chłopców z MOW w Jaworzu (woj. Śląskie) w schronisku dla zwierząt, gdzie jeden z wychowanków rozpylił gaz pieprzowy, po czym nie potrafił w żaden sposób wytłumaczyć swojego zachowania[18]. Innym przykładem może być historia felinoterapeutki, której kot w trakcie zajęć został uderzony w głowę przez uczestnika cierpiącego na Alzheimera, po czym zwierzę musiało być hospitalizowane i na nowo socjalizowane z człowiekiem, któremu nie potrafiło zaufać[19]. Są to jednak nieliczne sytuacje, przeważającą część stanowią szczęśliwe zakończenia i historie osób, które przez wpływ zwierząt odmieniły swoje życie na lepsze. Dlatego nie warto rezygnować z nich mimo ryzyka, jednak trzeba zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa.
Na ten moment Polska zostaje zdecydowanie z tyłu, za innymi krajami, w kwestii przeprowadzania zajęć terapeutycznych ze zwierzętami. Szczególnie duża przepaść dzieli nas ze Stanami Zjednoczonymi, które już od wielu lat doceniają rolę zwierząt w procesach terapeutycznych i znacznie częściej prowadzą pod tym kątem badania oraz stosują takie metody w pracy. Trzeba jednak zauważyć, że u nas również widać w przeciągu ostatnich kilkunastu lat tendencję wzrostową zainteresowania animaloterapią, więc można liczyć na to, że w Polsce również zostanie doceniona, a przy tym będzie coraz bardziej popularna, dostępna, powszechna i zróżnicowana.
Tekst autorski, opublikowany w pracy dyplomowej licencjackiej: Natalia Plewniak-Roda, ,,Animaloterapia w resocjalizacji i profilaktyce”, Uniwersytet Śląski, Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji, Cieszyn 2023.
[1] M. Paszkiewicz, Dogoterapia w pigułce, Wydawnictwo Psychoskok 2017, s. 17.
[2] J. Jarzębowicz, Szkolenie psów w więzieniu. 03.02.2016r. https://wroclaw.tvp.pl/23876705/szkolenie-psow-w-wiezieniu [dostęp: 06.11.2022]
[3] Żródła elektroniczne: Pies i skazany – przyjaciele z celi. https://www.ebos.pl/artykul/1248_pies_i_skazany_przyjaciele_z_celi [06.11.2022]
[4] D. Knossalla, Psy szkolone przez więźniów. 20.09.2016r. http://www.tygodnikplus.com/pl/n1204/psy-szkolone-przez-wiezniow [06.11.2022]
[5] Źródła elektroniczne: Dogoterapia. https://mow.sobotka.pl/dogoterapia/ [dostęp: 10.05.2022]
[6] Źródła elektroniczne: Wolontariat w schronisku dla zwierząt w Bydgoszczy. https://mow-samostrzel.pl/aktualnosci/ [dostęp: 10.05.2022]
[7] J. Godawa, A. Kurzeja, Wykorzystanie zooterapii w terapii pedagogicznej na przykładzie terapii z udziałem psa,”Chowanna”, 2009, t. 1, s. 87.
[18] Źródło własne – rozmowa z praktykantką Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jaworzu.
[19] Źródło własne – historia przytoczona przez felinoterapeutkę na podstawie jej doświadczenia.
