Inne zwierzęta uczestniczące w terapiach
Z biegiem lat terapia z udziałem zwierząt coraz bardziej rozszerza swój zakres. Spotkać można się z nowymi, zaskakującymi metodami terapeutycznymi z wykorzystaniem przeróżnych stworzeń. Wynika to z faktu, że większość zwierząt wykazuje podobne oddziaływanie na człowieka, na przykład uczą odpowiedzialności, dają poczucie bezpieczeństwa, i bliskości. Istnieje obecnie duża dowolność w dobieraniu zwierzęcia terapeutycznego, w zależności od tego jakie są warunki, jaki cel muszą spełnić a także jakie potrzeby czy zahamowania ma pacjent.
Podstawową zasadą udanego spotkania terapeutycznego z udziałem zwierzęcia jest zapewnienie bezpiecznych i komfortowych warunków dla każdego uczestnika, dlatego konieczne jest wcześniejsze poznanie osoby, dla której terapia będzie adresowana[1]. Bezwzględny zakaz uczestnictwa w tego typu zajęciach mają osoby przejawiające agresję w stosunku do zwierząt. Istnieją również inne przeciwwskazania, na przykład traumy czy podatność na infekcje, dlatego z każdym pacjentem należy przeprowadzić szczegółowy wywiad oraz indywidualnie dobrać metody i środki pracy.
Barierą niekiedy uniemożliwiającą udział w zooterapii bywa również alergia odzwierzęca, jednakże można już znaleźć oferty terapii z udziałem gadów, płazów, ryb a nawet bezkręgowców. Niektóre zwierzęta nie wymagają szczególnego przygotowania czy przechodzenia testów, należy jednak pamiętać, aby przyzwyczajać je do dotyku, podróżowania oraz przebywania w dużej grupie ludzi, aby zniwelować u nich stres.[2]
Szczególnie ichtioterapia, czyli wykorzystanie rybek akwariowych w celach terapeutycznych wydaje się warta uwagi i zdaje się nie mieć wielu wad. Przede wszystkim są to stworzenia małych rozmiarów oraz niezagrażające bezpieczeństwu a do tego są odseparowane szybą akwarium, dlatego mogą być dobrą alternatywą dla osób odczuwających lęk przed innymi, większymi zwierzętami, z którymi mają bezpośredni kontakt. Kolejnym atutem jest fakt, że nie uczulają. Ponadto istnieją gatunki tych wodnych stworzeń stosunkowo mało wymagające w utrzymaniu i przeważnie nie stwarzają problemów, dlatego opieka nad nimi nie będzie skomplikowana nawet dla dzieci. Co za tym idzie, procesem terapeutycznym może być już samo wzięcie odpowiedzialności za rybki w akwarium, czyli za życie innych istot.[3] Oczywiście mając na uwadze przede wszystkim dobrostan zwierząt, każdy proces zakupu lub adopcji musi być kontrolowany przez osobę dorosłą. Badania na Uniwersytecie w Pensylwanii, które skupiały się analizowaniu antystresowego działania rybek akwariowych wykazały, że najlepszy wpływ na człowieka mają rybki czerwone. Co ciekawe, w niektórych szpitalach, szczególnie w dziecięcych oddziałach stomatologicznych, zainstalowano akwaria zamieszkałe właśnie przez czerwone rybki, które miały uspokajać małych pacjentów przed i w trakcie wizyty[4].
Jeżeli naszemu pacjentowi nie towarzyszy alergia ani inne przeciwwskazania, ale jest przy tym na tyle świadomy, że nie wyrządzi krzywdy małemu zwierzęciu, można także zaproponować mu spotkania terapeutyczne z udziałem małych zwierząt domowych i gryzoni, takich jak króliki, szczury czy świnki morskie.
Ciekawą alternatywą do standardowych form zooterapii jest także onoterapia, czyli zajęcia w asyście osła, które są niedoceniane. Jest to pochodna hipoterapii i wygląda bardzo podobnie, przy czym osioł jest mniejszy od konia, i mawia się, że wygląda od niego nieco sympatyczniej, a przy tym jest to bardzo łagodne i inteligentne zwierzę.[5] Co się z tym wiąże, ewentualny strach czy obawa ze strony pacjenta może minąć po krótszym czasie, a to z kolei przyczyni się do szybszego nawiązania relacji.
Na popularności w ostatnich czasach zyskuje również alpakoterapia. Mówi się, że alpaki mają uspokajające spojrzenie[6]. Zwierzęta te z natury są inteligentne, spokojne i przyjaźnie nastawione do człowieka, a przy tym bardzo miłe w dotyku. Spotkania z nimi polegają na przytulaniu, dotykaniu, karmieniu i chodzeniu ze zwierzęciem na smyczy. Alpakoterapia kierowana jest do szerokiego grona odbiorców, zarówno dotkniętych deficytami i schorzeniami fizycznymi, jak i psychicznymi.[7]
Również inne zwierzęta hodowlane, które spotkać można na farmach mają zbawienny wpływ na człowieka. Korzyści przynosi już samo oglądanie zwierząt, pacjenci mogą także przygotowywać pożywienie i karmić zwierzęta. Program Pet Partners w Stanach zjednoczonych, który upowszechnia zooterapię, poza bardziej popularnymi zwierzętami, wykorzystuje również króliki, papugi, kury, gęsi, lamy, osły i inne stworzenia[8]. W książce ,,Baw się poprzez animaloterapię” odnaleźć można interesujący przykład wykorzystania tej metody, mianowicie:,, wprowadzony przez Green Chimmeys eksperyment – farmy-szkoły dla trudnej młodzieży. Na zamkniętym terenie umieszczono tam około 100 dzieci od 6. do 16. roku życia, które doznały głębokich szoków emocjonalnych – były maltretowane, wykorzystywane seksualnie, uzależnione od narkotyków – razem ze 150 zwierzętami, w większości porzuconymi lub rannymi. Dzieci opiekują się nimi. Proces rehabilitacji i resocjalizacji zachodzi w obu kierunkach. Przeprowadzone badania potwierdzają bardzo wysoką skuteczność tej metody.”[9]
Dzisiejsze czasy dają osobom pragnącym prowadzić zooterapię szeroki wachlarz możliwości. Nie trzeba się już ograniczać do popularnych i sprawdzonych metod, ale można samodzielnie i według potrzeb własnych i swojej grupy odbiorców dobrać odpowiednie wsparcie w procesie terapeutycznym. Pacjenci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi lub zmagający się z różnego typu zaburzeniami czy schorzeniami, w większości przypadków kwalifikują się do animaloterapii, dlatego jeżeli nie ma wyraźnych przeciwwskazań ku temu, warto korzystać z dobrodziejstw jakie przynosi kontakt ze zwierzęciem.
Tekst autorski, opublikowany w pracy dyplomowej licencjackiej: Natalia Plewniak-Roda, ,,Animaloterapia w resocjalizacji i profilaktyce”, Uniwersytet Śląski, Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji, Cieszyn 2023.
[1] A. Franczyk, K. Krajewska, J. Skorupa, Animaloterapia, Wydawnictwo Impuls, Kraków 2oo7, s.22.
[2] Tamże.
[3]A. M. Kokocińska, Zooterapia…, s. 142.
[4] A. Franczyk, K. Krajewska, J. Skorupa,, Baw się poprzez animaloterapię, Kraków 2012, s. 19.
[5] A. M. Kokocińska, Zooterapia…, s. 137.
[6] A. Franczyk, K. Krajewska, J. Skorupa, Animaloterapia…, s. 20.
[7] A. M. Kokocińska, Zooterapia…, s. 138.
[8] A. Franczyk, K. Krajewska, J. Skorupa, Baw się…., s. 10.
[9] Tamże, s. 20.
