Historia animaloterapii cz. 3


Historia animaloterapii cz. 3

Mimo wielu wcześniejszych wzmianek na temat leczniczego wpływu zwierząt, to dopiero amerykański psychiatra dziecięcy, Boris Levinson uznany został za ojca animaloterapii.[1] Pewnego dnia przypadek sprawił, że jego pies, którego zawsze zabierał do pracy, chociaż nigdy nie przebywał z nim w czasie sesji z pacjentem, nie opuścił na czas gabinetu, przez co doszło do kontaktu zwierzęcia z małym pacjentem. Chłopiec, który przyszedł do Levinsona, nie odzywał się od bardzo wielu tygodni z niewiadomej przyczyny. Spotkanie z psem sprawiło, że niespodziewanie zaczął z nim rozmawiać, co skłoniło psychiatrę do bliższego przyjrzenia się relacji człowiek-pies. Szczególnie interesował go obszar oddziaływania zwierząt na dzieci dotknięte autyzmem, na ten temat wysnuł też wiele teorii, które były później wielokrotnie weryfikowane. Jedną z nich było twierdzenie, że opieka nad zwierzęciem od wczesnych lat dzieciństwa może w przyszłości kształtować wyższy poziom empatii, tolerancji czy zrozumienia dla innych.[2] W roku 1964 wydał artykuł, w którym pierwszy raz w historii używa sformułowania ,,pet therapy”, czyli terapia ze zwierzęciem. Za cały dorobek naukowy poświęcony terapeutycznemu oddziaływaniu zwierząt na ludzi, organizacja Delta Society, zajmująca się rozpowszechnianiem animaloterapii w pracy z osobami niepełnosprawnymi, utworzyła nagrodę im. Borisa Levinsona w dziedzinie animaloterapii.[3]

   Delta Society powstało w Ameryce w 1977 roku, współcześnie jest najbardziej znanym, największym, międzynarodowym stowarzyszeniem zajmującym się propagowaniem zooterapii. Później zaczęło powstawać także wiele podobnych przedsięwzięć. W 1981 roku w Waszyngtonie powstał program „Prison Pet Partnership”, w którym szkolone są psy przez kobiety odbywające karę pozbawienia wolności w więzieniu. Ich zadaniem jest trenowanie psów, po czym uzyskują certyfikat szkoleniowca. Po odbyciu kary i opuszczenia zakładu karnego umożliwia im to znalezienie pracy w tym zawodzie. Z kolei w Wielkiej Brytanii kilka lat później powstała organizacja Pets as Therapy, której wolontariusze odwiedzają wraz ze zwierzętami hospicja i domy spokojnej starości[4].

   W Polsce natomiast korzyści płynące z kontaktu ze zwierzęciem zaobserwowano dosyć późno, ponieważ dopiero pod koniec lat 80. ubiegłego wieku, dzięki Marii Czerwińskiej. Podczas kręcenia filmu ,,Widzę” zauważyła ona wyjątkowo dobry kontakt dzieci niewidomych z psami występującymi w filmie. Maria Czerwińska w roku 1996 jako pierwsza w naszym kraju użyła terminu ,,dogoterapia”[5], jest również założycielką fundacji Przyjaźni Ludzi i Zwierząt – „CZE-NE-KA”, która już ponad dwadzieścia lat pomaga osobom niepełnosprawnym poprzez charytatywne prowadzenie zajęć z psem[6]

 Na przestrzeni lat zaczęto dostrzegać zalety terapii z wieloma różnymi zwierzętami, od połowy ubiegłego wieku dużą popularność zyskują obok dogoterapii również felinoterapia, czyli terapia z kotem oraz z koniem – hipoterapia. W ostatnim czasie zaczęto także eksperymentować z innymi gatunkami, dzięki czemu można spotkać się z wieloma nowymi formami zajęć terapeutycznych z udziałem zwierząt, między innymi: suidoterapia (z udziałem świniowatych), lagoterapia (z królikami), rodoterapia (z gryzoniami)[7], canvaterapia (ze świnkami morskimi) a nawet apiterapia, czyli terapia opierająca się na prozdrowotnych właściwościach wytworów pszczół (ule, miody) jak i samym kontakcie z tymi owadami[8]. To jednak nie koniec, ponieważ również w wodzie człowiek może znaleźć towarzyszy, co przyczyniło się do popularyzacji terapii z wykorzystaniem rybek akwariowych. Jest to odpowiednia forma zajęć dla osób z silną alergią na sierść oraz przejawiających lęk przed innymi zwierzętami, ponadto sam proces jest bezpieczny i nie wymaga od pacjenta zbyt dużego wysiłki i zaangażowania. W tym miejscu warto wspomnieć także o niepochwalanej przez większość specjalistów delfinoterapii, czyli zajęciach z wykorzystaniem delfinów. Metoda ta stała się bardzo kontrowersyjna i zyskała nieprzychylną opinię ze względu na nienaturalne i przeważnie nieodpowiednie warunki życia zorganizowane dla tych zwierząt, przy czym nie wykazano, że delfin sam w sobie wykazuje lepsze zdolności terapeutyczne niż zwierzęta lądowe[9].    Mimo nieustannego rozwoju, różnorodności i dostępności w Polsce wielu form terapii z udziałem zwierząt, najbardziej polecane są jednak te powstałe najdawniej, ponieważ zostały najdokładniej przebadane. Faktem jest, że bez względu na to, jakie posiada się zwierzę w domu, jest ono w stanie pozytywnie na nas oddziaływać już poprzez sam proces obowiązku opieki nad nim i poczucie odpowiedzialności za żyjącą istotę. W zależności od przypadku i potrzeb pacjenta, może się również okazać, że początkowo nie jest on w stanie brać udziału w zajęciach z psem, na przykład ze względu na kynofobię, czyli silny lęk przed nimi, dlatego w tym przypadku lepiej sprawdzą się rybki lub małe gryzonie, a nad lękiem można sukcesywnie pracować. Jeżeli jednak nie ma ku temu przeciwwskazań, warto sięgać po sprawdzone rozwiązania jak dogo-, felino- czy hipoterapia.


Tekst autorski, opublikowany w pracy dyplomowej licencjackiej: Natalia Plewniak-Roda, ,,Animaloterapia w resocjalizacji i profilaktyce”, Uniwersytet Śląski, Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji, Cieszyn 2023.

[1] M. Paszkiewicz., Dogoterapia…, s. 20.

[2] B. Kulisiewicz, Witaj piesku…, s. 10.

[3] M. Paszkiewicz, Dogoterapia…, s. 21.

[4] Tamże.

[5] M. Bednarczyk, Dogoterapia jako forma resocjalizacji osób niepełnosprawnych, ,,Student Niepełnosprawny. Szkice i rozprawy” 2016, nr 16(9), str. 169.

[6] M. Czerwińska, Fundacja CZE-NE-KA, Kilka słów wstępu. https://old.czeneka.org/index.php?dzial=czeneka&strona=index [Dostęp: 04.04.2022r.]

[7]E. Pągowska, Przegląd najciekawszych terapii z udziałem zwierząt. 13.12. 2019. https://zwierciadlo.pl/psychologia/349488,1,przeglad-najciekawszych-terapii-z-udzialem-zwierzat.read [Dostęp: 04.04.2022r.]

[8] Źródła elektroniczne: Uloterapia. https://www.pszczelarz-kozacki.pl/pl/apiterapia/uloterapia [Dostęp: 04.04.2022r.]

[9] A. M. Kokocińska, Zooterapia…, s. 133-134.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *